Płyn do dezynfekcji rąk

0

Płyn do dezynfekcji rąk, to w okresie pandemii jeden z najczęściej kupowanych produktów. Począwszy od małych saszetek, skończywszy na dużych opakowaniach zbiorczych, rynek oferuje całą gamę preparatów. Mamy wrażenie, że życie w rygorze sanitarnym sprawiło, iż w obrocie znalazło się tak dużo ofert, że ciężko je zliczyć. Jeszcze w roku 2019 na rynku medycznym oferowane były płyny takich marek jak Tinget, Medisept, Bioseptol czy Barbicide. Dziś począwszy od Orlenu, poprzez całą masę innych producentów na rynku mamy dziesiątki płynów do wszystkiego. Po rozmowach z naszymi klientami wiemy, że część z nich nie nadaje się nawet do kontaktu ze skórą. Inne wręcz odwrotnie, zachęcają nie do smarowania skóry a gardła. Specyficzny zapach drożdży nie pozostawia złudzeń na jakiej bazie ów płyn powstał. Są też takie, które alkoholu mają w sobie tyle, co wyrób czekoladopodobny prawdziwego kakao. Jak zatem rozpoznać się w tych ofertach i kupić płyn, który bezpiecznie zdezynfekuje nasze ręce?

Bazą każdego płynu do dezynfekcji rąk jest alkohol. Oczywiście czysty spirytus po nałożeniu nań akcyzy jest zbyt drogi, by wykorzystywać go do takich celów. Producenci zatem korzystają z alkoholu etylowego, którego zawartość w płynie powinna wynosić 75%. Niestety alkohol etylowy do najtańszych nie należy, toteż co bardziej oszczędni "producenci" mieszają go z alkoholem izopropylowym, lub zamieniają go w całości na izopropanol. Taki preparat jest tańszy i skutecznie likwiduje wszelkie wirusy oraz bakterie, ale z powierzchni takich jak blaty. W kontakcie ze skórą niestety okazuje się zbyt żrący, co zapewne  potwierdzi każda pani (znajduje się w zmywaczu do paznokci). Najmniej pożądanym składnikiem w płynie, który ma kontakt ze skórą człowieka jest alkohol metylowy, czyli mówiąc w dużym uproszczeniu rozpuszczalnik, który chętnie wykorzystywany jest przez majsterkowiczów i mechaników. Jednak nie nadaje się nawet do dezynfekcji powierzchni. O księżycówce z wiadomych względów nie będziemy pisać i pozostawimy to zagadnienie Państwa wyobraźni.

Jak już wspomnieliśmy płyn do dezynfekcji rąk to preparat w którym znajduje się 75% alkoholu etylowego. Reszta produktów to gliceryna (zapobiega wysuszaniu rąk), woda utleniona (zapobiega pienieniu) i woda destylowana (rozcieńcza preparat). Cena alkoholu etylowego na rynku hurtowym wynosi obecnie około 4zł/l. Łatwo więc policzyć, że sam alkohol potrzebny do wyprodukowania płynu nadającego się do dezynfekcji rąk to koszt 4zł, plus cena transportu, jaką producent musi doliczyć by cysterna mu go dowiozła. Doliczając do tego trzy wspomniane wcześniej składniki, opakowanie i marżę łatwo wyliczyć, iż litr gotowego płynu w sprzedaży hurtowej kosztuje ponad 8zł. Jakim więc cudem na rynku mamy oferty kanistrów o pojemności 5 litrów w cenie 30zł? No cóż, jak już wspominaliśmy alkohol izopropylowy jest tańszy od etylowego, zaś alkohol metylowy jest tańszy od izopropylowego. Pytanie tylko czy chcemy dezynfekować ręce w rozpuszczalniku? Jeżeli tak, to kupimy go bez problemu w cenie 20zł za 5 litrów. 

Przejdźmy teraz do płynu do dezynfekcji powierzchni. W jego składzie także znajdziemy izopropanol zmieszany z etanolem plus chlorki i aminy. Nie znajdziemy w nim jednak natłuszczającej gliceryny i wody utlenionej, które chronią ludzką skórę. Z tego powodu płyn ten jak każdy detergent, nie natłuści odkażanego blatu, ale może doprowadzić do podrażnienia naszej skóry. Z tego powodu warto rozróżniać oba płyny i stosować je do tych celów, do jakich zostały stworzone. 

 

Komentarze do wpisu (0)

Koszyk

produktów: 0

wartość: 0,00 zł

przejdź do koszyka »


© 2006 - 2021 gebiss.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.

Sklep internetowy Shoper.pl