Zgłoszenie autoklawu w UDT

0

Zgłoszenie autoklawu w UDT czyli temat, który budzi najwięcej emocji wśród Państwa. Po co robić sobie kłopot, tracić pieniądze, narażać się na dodatkowe obowiązki? Przecież każdy z nas słyszał niejedną historię o kimś, kto nie zgłosił i żyje. No cóż, podobne opowieści krążą też o osobach, które nie zrobiły przeglądu w samochodzie, nie zarejestrowały odbiornika RTV czy postanowiły nie wystawić faktury za usługę. Wszystko brzmi dobrze dopóki coś się nie wydarzy, dlatego zamiast opisywać historie z życia zajmiemy się aspektem prawnym tego zagadnienia.

Nadrzędnym przepisem regulującym temat zgłaszania autoklawów w Urzędzie Dozoru Technicznego jest ROZPORZĄDZENIE MINISTRA GOSPODARKI, PRACY I POLITYKI SPOŁECZNEJ z dnia 9 lipca 2003 r. „w sprawie warunków technicznych dozoru technicznego w zakresie eksploatacji niektórych urządzeń ciśnieniowych”. W dokumencie tym znajdziemy załącznik o nazwie:

FORMY DOZORU TECHNICZNEGO I TERMINY BADAŃ TECHNICZNYCH

Z tego załącznika dowiadujemy się, że wszystkie sterylizatory szpitalne podlegają pod dozór udetu z tą jednak różnicą, że te większe, których pojemność komory jest większa niż 10 litrów, podlegają pod pełną formę, zaś te mniejsze (od 10l w dół) pod uproszczoną. Czym się to różni? Zasadniczo tym, że duże autoklawy przechodzą obowiązkową rewizję zewnętrzną co roku, zaś wewnętrzną połączoną z próbą ciśnieniową co 10 lat. Forma uproszczona ogranicza się wyłącznie do zgłoszenia autoklawu w UDT.

Czy zatem warto unikać zgłoszenia? W przypadku małych autoklawów zdecydowanie nie, bowiem po przejściu procedury nasz kontakt z UDT praktycznie przestanie istnieć. Sprawa komplikuje się w przypadku modeli, których pojemność komory przekracza 10 litrów. Nie dość, że musimy przejść procedurę zgłoszenia to na dodatek będziemy zobligowani do udostępnienia naszego sprzętu inspektorom UDT. Oczywiście odpłatnie. Co gorsza, po 10 latach czeka nas kosztowna rewizja wewnętrzna podczas której wymontowana zostanie komora sterylizacyjna celem poddania jej próbom szczelności. To dosyć kosztowna operacja, która wykonywana na starym sprzęcie może przekroczyć jego wartość. Czy zatem warto zgłaszać się do UDT i ujawniać posiadanie takiego autoklawu?

20 maja 2010 roku weszła w życie ustawa o wyrobach medycznych, która wyraźnie zabrania używania urządzeń, które mogą stanowić zagrożenie lub dla których minął termin bezpiecznego użycia. Mówiąc wprost nie mamy prawa uruchomić autoklawu jeśli nie zgłosimy go w UDT, podobnie jak nie będziemy mieć prawa do używania tegoż autoklawu jeśli minie termin kolejnej rewizji wyznaczony przez UDT. W przeciwnym wypadku ustawa przewiduje także nakładanie kar.


Tu więc rodzi się pytanie, nad którym warto przez chwilę samemu się zastanowić. Po co kupować autoklaw, skoro ma on działać nielegalnie w sterylizatorni? Co w przypadku oskarżenia ze strony pacjenta o zakażenie? Pierwsze co wyciągnięte zostanie w sądzie na naszą obronę to właśnie fakt, że używamy sterylnych narzędzi a więc ryzyko zakażenia w naszym gabinecie jest bliskie zeru. No tak, ale jeśli nie udowodnimy, że nasz autoklaw był sprawny to jak zamierzamy udowodnić, że sterylizował narzędzia? Wszak auto, które nie ma aktualnych badań technicznych z automatu traktowane jest jako pojazd niemający prawa poruszać się po drogach. I tu ważna informacja – o ile nowy autoklaw bez problemu zgłosimy w UDT o tyle sprzęt używany potraktowany zostanie tak samo jak autoklaw 10-letni. Poniesiemy więc dodatkowe koszty związane z rewizją wewnętrzną i próbą ciśnieniową komory, co znacząco podniesie koszty rejestracji. Czy jest zatem sens by unikać zgłoszenia?

Jeśli chcą się Państwo zapoznać z procedurą zgłaszania autoklawu w UDT zapraszamy na stronę www.tinget.pl gdzie temat został opisany.

autoklaw zgłoszony w UDT

Komentarze do wpisu (0)

Koszyk

produktów: 0

wartość: 0,00 zł

przejdź do koszyka »


© 2006 - 2019 gebiss.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Sklep internetowy Shoper.pl